Menu

wybraliśmy LEPSZE ŻYCIE

Pewnie niektórym z Was śni się ucieczka na wieś. Nam się to udało i zaczęliśmy nowe, lepsze życie.

TAKA GMINA

owapastelowa

 

P11105931WSZELKIE SKOJARZENIA Z RZECZYWISTYMI OSOBAMI SĄ BEZPODSTAWNE, ALE NIEWYKLUCZONE

Prawie rok  temu nasza gmina, po wyborach samorządowych, dostała nowego gospodarza. Poprzedni wójt rządził w gminie przez 23 lata, ale, niestety, umarł. Natomiast  wójt Nepomucen Bubek dość  szybko pokazał najgorsze z możliwych standardy urzędowania.

Wiadomo, że wokół stolca nowego władcy zawsze zgromadzi się grono chwalców. Tak też i tu się wydarzyło, ale niech by mu tam… Ale nie wystarczyły mu hołdy wiernych poddanych. Postanowił wymienić wszystkich swoich urzędników na bezwzględnie podległych i zaczęło się polowanie na czarownice.

Na początek zabrał się za wyrugowanie dyrektora szkoły, który miał czelność kiedyś nie przyjąć do pracy jej wysokości żony Nepomucena Bubka, Żanety. Ogłosił konkurs na dyrektora. Zgłosiło się dwóch kandydatów, ale tylko jeden spełnił warunki formalne. Ten (wcześniejszy dyrektor) więc konkurs wygrał, co stwierdziła szacowna komisja, z urzędnikami gminy i kuratorium w składzie. Cóż z tego? Wójtowi przecież nie o to chodziło, więc unieważnił konkurs. Co sobie będzie żałował.

Dyrektor oczywiście  złożył skargę do wojewody. A wojewoda nakazał uznać wynik konkursu i przywrócić dyrektora na stanowisko. Trochę zatrzęsło Nepomucenem Bubkiem, ale zwołał naradę swoich wiernych druhów i uchwalili, że trzeba zaskarżyć decyzję wojewody do Sądu Administracyjnego. Tym razem jednak postanowił zdjąć odium odpowiedzialności z własnego karku i na sesji Rady Gminy podetknął radnym uchwałę w tej sprawie do podpisu.

Przykro mówić, ale radni nasi nie są szczególnie wykształceni i na pewno nie orientują się w Prawie Pracy ani zasadach przeprowadzania konkursów. Próbowali się nawet początkowo bronić przed podjęciem takiej decyzji. Któryś z radnych oświadczył, że chciałby najpierw skonsultować się ze swoimi wyborcami. Usłyszał wtedy, że nie po to go ludzie wybierali, żeby się teraz z nimi konsultował. Inny radny, w swojej przytomności poprosił, by ktoś z zewnątrz przeprowadził szkolenie radnych w sprawach prawnych. W końcu nawet każdy poseł przechodzi szkolenie na początku kadencji. Wtedy wójt powiedział,  że gmina nie ma pieniędzy na takie szkolenia, co najwyżej może radnym zorganizować wyjazd integracyjny. I… niestety zamknął tym temat. Radni nie dowiedzą się na razie, że to oni stanowią prawo w gminie i że na tym polega samorządność. Nepomucen zaś wykształcenie ma, a i ludźmi manipulować już się nauczył. W końcu od czegóż ma żonę?

Rada przyjęła  większością  głosów uchwałę o zaskarżeniu decyzji wojewody. Nasz Bubek urósł we własnych oczach. Co mu tam wojewoda będzie się wtrącał! Sam jest  panem na zagrodzie!

Sprawa się toczy własnym trybem, ale nudzić się nie możemy, bo już kolejna aferka zajmuje miejsce poprzedniej. Tym razem wójt wykorzystał młodą i pełną zapału kobietę. Pani Jola jest urodziwą, wysoką i zgrabną kobietą, a co gorsze, jest inteligentna i uzdolniona muzycznie, a przy tym aż kipi od chęci do pracy. No wiem, tyle zalet, kto to może wytrzymać!? Nepomucen dostrzegł te wszystkie wredne cechy i namówił panią Jolę, by zajęła się kulturą w gminnym ośrodku. Obiecał jej, że zostanie dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury, że dostanie dobrą pensję,  ale najpierw musi ją zatrudnić na umowę na stanowisku animatora, bo trzeba najpierw wyrzucić poprzednią dyrektorkę, panią Beatę,  a jakoś nie ma do tego serca, bo dobry człowiek jest. Przesunie panią Beatę na stanowisko bibliotekarki, a ona na pewno zrozumie i sama się zwolni.

A nasza, pełna wiary Jola zaufała. Zabrała się do roboty, jeździła, szkoliła się, pisała projekty na fundusze z ministerstwa, unijne, rozkręciła  warsztaty i różne zajęcia dla dzieci i rodziców, organizowała koncerty. Wszystkie papierki karnie podsuwała do podpisu starej dyrektorce, bo formalnie była jej podwładną. A wójt, jak dobry ojciec, dopytywał się czy już się przeprowadziła bliżej gminny, żeby nie musiała tak daleko dojeżdżać…

Zbliżały się dożynki, ważne święto, jak to na wsi. Pani Jola przygotowała imprezę, zaprosiła znany kabaret, modne popowe zespoły muzyczne, a ponieważ kończyła jej się umowa, zaszła do wójta, by wreszcie formalnie wprowadzić w życie wszystkie wcześniejsze ustalenia. A nasz jaśnie oświecony Nepomucen oświadczył, że jej umowy nie przedłuży, bo zdecydował się przeprowadzić konkurs. Pani Jola oczywiście się zagotowała. Nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. I w pierwszym odruchu zapytała, kiedy chciał jej to zakomunikować. ” Na dożynkach” -  oświadczył z niebywałą szczerością.

Tak oto pani Jola nagle znalazła się na bruku, bez środków do życia, z małym dzieckiem, które już zapisała do tutejszego przedszkola, co teraz oznacza dla niej dalekie dojazdy. I tak, jak mówi, na szczęście nie zdążyła się przeprowadzić, kupić domu i wziąć kredytu, do czego namawiał ją wójt-odnowiciel. Biedna pani Jola pewnie miała pecha, że jest ładna i zgrabna, więc musiała  podpaść żonie Żanecie. A żona Żaneta  przecież szczera jest. Kiedy witała się po występie z aktorami z kabaretu, podała szacowną dłoń mówiąc: „To ja jestem ta wójtowa”.

Jako że żona Żaneta jest nauczycielką, posypały się przetasowania w szkołach. Atmosfera tak zgęstniała, że nauczyciele unikają spotkań w pokojach nauczycielskich. Jak tylko ktoś pozwoli sobie publicznie zająć stanowisko w sprawach szkoły niezgodnie z aktualna linią, dostaje naganę. Proste? Co z tego, że to mobbing. Kto by się przejmował? Teraz wójt ma większe zmartwienie. Pechowo szkoła podstawowa w naszym Chmurowie ma najlepsze wyniki w powiecie. Wydawało by się, że to powód do radości, a jednak… Przecież to nie jest szkoła, w której pracuje żona Nepomucena. A to nie uchodzi, to chyba jasne! Zbiera więc wójt haki na dyrektora naszej szkoły. No, może uda się coś znaleźć i szkoła już nie będzie najlepsza w powiecie… Bo to, niestety,  nasza wada narodowa – zamiast sami podciągnąć się – uwielbiamy ściągać za nogi w dół tych, którzy choć trochę się wspięli wyżej od nas.

31 października 2015

© wybraliśmy LEPSZE ŻYCIE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci